Mówię A. co będziemy robić w weekend. Opowiadam, że pojedziemy spotkać się z ciocią Beatą.
A. pyta czy to ta ciocia od zielonego naleśnika (takie danie zamówiła moja koleżanka podczas wspólnego z chłopakami spotkania - pamięć A. do dziwnych szczegółów jest niesamowita!).
Mówię, że to inna ciocia, taka której może nie pamiętać bo dawno jej nie widzieliśmy, a w tym czasie urodziła dziecko. Tłumaczę, że ciocia od naleśnika nie ma w ogóle dzieci.
A. na to wbija się natychmiast: "Bo nie ma faceta, tak?".
... ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz