F. od dłuższego czasu snuje wizję, że zostanie lekarzem. Wczoraj sobie tak opowiada przed snem w łóżku.
"Jak będę lekarzem to będę leczył i dorosłych i dzieci. I mamę też będę leczył, i A. i tatę. I zbuduje taki duży szpital, taki największy w kosmosie!".
F. też twierdzi, że będzie lekarzem Spidermanem. Będzie mieć kostium pod fartuchem. Jakie to piękne, oni wciąż mogą być kim tylko zechcą :)