Kiedyś, jak podły miał humor A. udałam, że wyczarowałam mu samochodzik (który leżał skitrany na takie podłe okazje w szafie).
Dzisiaj rano A. znalazł ten samochodzik i mówi: "Pamiętasz mamo jak mi go wyczarowałaś?".
Mówię, że tak. A. idzie do małego pokoju i mówi po chwili do F.: "A dlaczego tak jest, że mama umie czarować?"
F. niewzruszony odpowiada: "Bo mama jest mamą."
A. "Przecież jeśli mama mnie urodziła, to ja też powinienem potrafić czarować?!"
Po chwili A. przychodzi do mnie z wielkimi i pełnymi już łez oczami i mówi cicho "Mamo, ale dlaczego Ty umiesz czarować a ja nie....?"
Pozostało mi tylko odpowiedzieć mu, że rzadko ale czasem dorosłym wychodzą czary, ale dopiero wtedy kiedy zostają rodzicami. A. się rozpromienił, stwierdził na dodatek, że będzie miał dwie córeczki i synka... :)