Nie wiem czy to na fali podziwu dla Spidermana czy nowy bohater kreskówki Gamball, ale przestawiam: Człowiek Opona w wykonaniu A.
niedziela, 27 kwietnia 2014
Pracuj dobrze
Kiedy żegnam się z A. w przedszkolu rano wołam do niego "A. miłego dnia i baw się dobrze!".
Na to A. "I tobie też miłego dzionka, i pracuj dobrze!".
Starszy staruszek
W piątek odbierała z przedszkola chłopców babcia M., wyjątkowo tym razem sama bez dziadka J.
F. pyta dlaczego nie ma dziadka. Babcia odpowiada, że dziadek dziś się gorzej czuł i został w domu.
Na to F. "Aha, bo dziadek jest już staruszek"
Odpowiada mu A. "Nie Franek, dziadek nie jest staruszek tylko jest starszy"
F. "Aha, dziadek jest taki starszy staruszek".
czwartek, 24 kwietnia 2014
Ale potem czasy się zmienią
Nazbierało się z kilku ostatnich dni:
1. A. i F. bawią się monster truckami. Dialog brzmi tak:
F. "Cześć monster trucki, ja was kocham. A wy mnie kochacie?"
A. "Jasne"
F. "Aha, dobra. A pojedziecie ze mną na plażę?"
A. "Ale wiesz, jak ona jest daleko to ja mogę zasnąć jadąc"
2. Rankiem w Lany Poniedziałek A. "Mamo, pobawisz się?"
Ja "Najpierwe muszę się ubrać"
A. "Na lany poniedzialek? Czyli musisz być cała goła!"
3. A. do F. "Bo jak będę chodził do szkoły to ja będę używać takiego noża prawdziwego, a Ty takiego dla dzieci. Ale potem czasy się zmienią i będziemy używać takich prawdziwych razem"
środa, 23 kwietnia 2014
Plan ucieczki z przedszkola
A. narysował taki oto schemat. "Piękny obrazek" - chwali swojego pierworodnego tata - "Ale co to jest?"
A: "To jest rysunek pod tytułem >>Plan ucieczki z przedszkola<<" - odparła rezolutnie nasza latorośl.
A: "To jest rysunek pod tytułem >>Plan ucieczki z przedszkola<<" - odparła rezolutnie nasza latorośl.
Kiedy zaczęłam dopytywać o co chodzi dodał: "że to plan ucieczki w przypadku kiedy do przedszkola przyjdą agenci" ......... :>.
sobota, 19 kwietnia 2014
Książe jest tylko jeden
Do tej samej grupy w przedszkolu co F. chodzi też córka mojej koleżanki. Siedzą razem przy jednym stoliku, może stąd F. Pojawia się dosyć często w opowieściach Asi, której mama sprzedaje mi te perełki. Oto jedna z nich:
Asia pewnego dnia wróciła z przedszkola i mówi: Mamo, nie było Franka.
Mama Asi: No to szkoda, ale miałaś się z kim bawić?
Asia: No był Kajetan ale on
chciał się bawić samochodami, a ja chciałam się bawić w księżniczki, a on powiedział ze nie może być księżniczką.
Mama Asi: Ale mógł być księciem.
Asia: Nie, księciem może być tylko Franek.
Pozostawiam bez komentarza ..... :D
piątek, 18 kwietnia 2014
Jak chłopiec z Japonii
Chłopcy już mega zmęczeni. Pokłócili się układając klocki, tak że aż obaj się popłakali. Siedzą i oglądają teraz bajkę. A. zaczął się nagle z czegoś śmiać co usłyszał w TV. Szturcha F. ale F. się nie śmieje.
Na to A. "Mamo, on wygląda jak chłopiec z Japonii."
Ja "Jak to z Japonii????"
A. "No z Japonii, przecież tam nawet jak robią coś śmiesznego to się nie śmieją!"
Zapomniałam, że kilka dni temu A. rozmawiał z tatą o tym dlaczego w Japońskich filmach (oglądali jakiś o samurajach) Japończycy się nie śmieją - sam zwrócił na tą różnicę uwagę!
A w kwestii wyjaśnienia, bo i dla mnie była to nowa wiedza: Dlaczego się nie śmieją? Ponieważ "Śmiech jest wyrazem zażenowania i zestresowania, a nie rozbawienia.
Uśmiech w kulturze japońskiej pojawia się bardzo często. Jest on jednak
używany do samokontroli, a w szczególnych okolicznościach do ukrycia
niezadowolenia."
czwartek, 17 kwietnia 2014
...
Trochę mnie dziś chandra złapała więc wieczorne pogaduchy z F. były specyficzne... Ale potwierdziło się to co wszystkie dzieci chyba myślą o małżeństwie mając kilka lat. Cudne <3
Ja "F. jak dorośniesz będziesz dużym facetem?"
F. "Tak!"
Ja "A będziesz mnie kochał nadal?"
F. "Będę!"
Ja "A kto będzie Twoją żoną?"
F. "Mamusia!"
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wyśpiłem się
Jest już późno. A. już chrapie, a F. wciąż się wierci.
Głaszczę go po nóżce i mówię "F. zaśnij już".
Na co F. "Mamo, ale ja się wyśpiłem w dzień...".
Głaszczę go po nóżce i mówię "F. zaśnij już".
Na co F. "Mamo, ale ja się wyśpiłem w dzień...".
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Poleżeć ...
A. coś złapał, gorzej się czuje, ma trochę temperaturę.
Od 2 godzin leży i ogląda bajki (tak wiem, bardzo to niepedagogiczne). Skończył się właśnie film. Pytam więc czy nie ma ochoty pobawić się z F.
Na to A. - "Bo wiesz mama, jak człowiek tak trochę poleży to potem chce jeszcze trochę znowu poleżeć"....
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Zabawkowy Bóg
Uwielbiam weekendowe poranki, kiedy chłopcy budzą się co prawda wcześnie, ale już nie biegną i nie budzą nas, bawią się przez około godzinę w swoim pokoju. A do mnie, na wpół śpiącej docierają czasem ich dialogi. Np. wczorajszy:
F. do A. - "Ty jesteś bogiem Atoś!"
A. - "Nie jestem! Wiesz ja nie widziałem nigdy Boga. On jest w niebie."
F. - "A ja widziałem."
A. - "To ja nie widziałem."
F. - "A ja widziałem, takiego prawdziwego i takiego zabawkowego też."
A. - "Aha..."
I na tym się skończyło. Wrócili do zabawy w Gwiezdne Wojny ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

