A. bawi się z F. w miasteczko, cały pokój zastawiony budowlami. Jestem w kuchni i słyszę rozmowę. F. mówi: "I ten ludzik biega teraz w pelerynie i krzyczy - Jestem królem Witoldem Trzecim". Tutaj A. zapewne zrobił minę wyrażającą dezaprobatę, ponieważ F. dodaje: "No co, w miastach muszą być psychopaci, nie sądzisz? ".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz